Józef Grdyka

Imię i nazwisko
Józef Grdyka
Lokalizacja
Zagłębie nie
WWW

  • Niedziela, 18 kwietnia 2010

    • 18:53

      słabo jednak. Oprócz tego cały czas wpierdalam coś i jakieś kofeiny w różnych formach se zapodaję. No i na necie wciaż jak debil.

    • 18:53

      Kuzyn był, ale za chuja nie mogłem się skupić na tej jego maturalne rozprawce, której nie miał sił ani chęci poprawiać. Coś tam popatrzyłem, pododawałem, ale

    • 16:09

      kurde blogaski by trzeba uaktualnić, bo już ponad tydzień nic nie wrzucałem..

    • 16:08

      i po 16tej już.

    • 15:53

      ale nie ma co się opierdalać.

    • 15:52

      no, odkurzyłem izbę. chyba szybki jestem.

    • 15:44

      no, ogolony. po odkurzacz by trzeba ale tak mi się nie chce.

    • 15:34

      no to na początek idę się ogolić a potem po odkurzacz, odkurzyć się.

    • 15:32

      w planach na dzisiaj: jedzenie;), golenie, odkurzanie, ogarnianie izby, sprzątanie, stosy gazet i ksiażek do przeniesienia i inne wątpliwe przyjemności/

    • 15:31

      no zajebać się można.

    • 15:30

      jeszcze mnie wkurwił pdw bo kurwa zamówił tekst a teraz nie chce go bo niby za późno a wcześniej już wiedział, że za późno, ale chciał. ja pierdolę..

    • 15:30

      trochę po chuju.

    • 15:30

      nie wiem jak to będzie jutro, chyba niezbyt ciekawie. no a lu jakaś smutna, nie gada zbyt dużo, jakby zmuszana była, na siłe czy coś. ech.

    • 15:24

      no ale lu ma jechać dzisiaj w nocy niby i jutro rano być, ja mam jechać z tatą po nia, do 3miasta, o 6 wstać muszę, a dzisiaj np 4:40 spać poszedłem, więc

    • 15:20

      sam w domu jestem, telewizora nie oglądam, pierdolę, starzy na urodziny pojechali, bracia u swoich kobiet, lu w domu swoim, jakaś nie w sosie, nie wiem..

    • 15:19

      u sasiada byłem, bo książkę rok temu pożyczył i wyjechał do warszawy i dzisiaj go zdybałem, mówi że ma książkę, ale nie może znaleźć na razie..

    • 15:16

      echehc

    • 02:10

      choróbsko idzie, wtrzymuję je, staram się, kolejny aspirin complex, ale wątpię, zeżre mnie, w bagno swoje porwie..

    • 01:29

      napisałem o panach herbaty, jednak dałem radę, ale kurwa za taki psi grosz trzy dni sie tak upierdalać z tym to naprawdę..

    • 01:27

      kurwa, na chwilę tu wlazłem a już ponad godzinę siedzę, a przecież czytać chciałem, ja pierdolę

  • Sobota, 17 kwietnia 2010

    • 21:40

      do lu zadzwoniłem by mnie pocieszyła z tą przegapioną aukcją, ale lu wiadomo, nie rozumie tej mojej kolekcjonerskiej pasji i nie pociesza..

    • 20:53

      no chyba się rozpłaczę naprawdę.

    • 20:53

      to jets po prostu niepojęte, to się rozpłakać można..

    • 20:52

      pierdolone allegro, jaką aukcję przegapiłem, przez jebane czytanie książki..

    • 17:32

      a, zacząłem czytać the da vinci code. 10 stron przeczytałem, połowy słów nie zrozumiałem, ale połowę zrozumiałem. więc nie tak źle.

    • 17:32

      dobra, idę się nażreć, bo są poprawiny imienin matki, potem kawa i czytanie, historii krytycznej filmu, powieści o gdańsku bez niemca i kryminału seghersa.

    • 17:24

      znowu tel z lu. zadzwoniła. już nawet nie wiem o czym gadaliśmy, a własnie skończyliśmy gadać..

    • 14:56

      choróbsko u bram, ale na razie się nie daję. dzisiaj pisać muszę już, bo 2 dni bez txtu. burna wypiłem. głodny jestem.

    • 14:51

      brata informować, że jedzie w końcu, trochę o żałobie gadaliśmy, o tym, że w końcu może o filmach zacznę pisać teksty jakieś itd.

    • 14:45

      zadzwoniłem do lu, przeczytałem jej fragmenty lewackiego eseju o pasikowskim, śmialiśmy się i trochę gadaliśmy o tym, poza tym każe się lucy pakować i

    • 14:45

      peregrynuję, allegrynuję.

    • 14:44

      allegruję.

    • 14:41

      echech

  • Piątek, 16 kwietnia 2010

    • 21:58

      dobra, musze tych panów życia doczytać, no i tekst by wypadało napisać. ale kurwa nie wiem czy dam radę.

    • 21:51

      pisałem, że jednak dupy dałem, że miałem kupowac mimo wszystko i chuj. a teraz spierdoliłem i nic sie zrobić już nie da.

    • 21:45

      o działa, bo nie działało. pisałem a się nie wysyłało i znikało.

    • 21:45

      test

    • 21:43

      nie no, przyznaję, daję dupy, nie miałem czekać, miałem kurwa kupować. co za bol .

    • 21:39

      blanchot też za dychę poszedł, też ból, chociaz mam;), za dyche numer latynoski, którego nie mam, perecowski i benjaminowski. kurwa. wszystkie co chcę.

    • 21:37

      kurwa, ale jednak wkurwiony jestem. jakiś chuj albo też pizda, bo jednak równouprawnienie, numer cage'owski za dychę kupił. mój numer.

    • 21:36

      a ten fejsbuk nudny coraz bardziej. gdyby nie moje wpisy to bym się zajebał pewnie.

    • 21:35

      pozostaje się tylko modlić, ze jak juz dajmy na to i uwierzmy w to, moja sytuacja sie poprawi, wciaz wlasnie te brakujace cenne numery tanio beda sprzedac..

    • 21:34

      zajebiste aukcje lnś dzisiaj poszły się jebać, niby pamietałem o nich, ale uznałem, że dopóki moja sytuacja nie będzie pewna, to się jednak wstrzymam.

    • 21:32

      coś spalenizną napierdala, może jednak zamknę to okno. chcesz se przewioetrzyć choć raz dziennie ten burdel to coś palą jakieś chuje, jakieś domy, jakies pola.

    • 21:31

      panów herbaty prawie kończę, kurwa, dwa dni po tyle godzin, za sto kurwa złotych, no żal po prostu. męka męka pierdolona.

    • 21:31

      i zdychanie moje powoli, ale postępuje, tak czuję, ale może sobie trochę wmawiam, mam kurwwa taka nadzieje.

    • 21:30

      coś mi się dalej ten laptop niegrzecznie grzeje.

    • 16:24

      czemu chuje nie odpisujecie?

    • 13:46

      na mejlach pierdolone pustki. nie kumam, wkurwiam się.